W piątek 16 stycznia, tuż przed feriami korytarze naszej szkoły wyglądały zupełnie inaczej niż zwykle. Wszystko za sprawą Dnia Bez Plecaka, który udowodnił, że nasi uczniowie potrafią poradzić sobie w każdej sytuacji – nawet jeśli ich ulubiony plecak musi zostać w domu. Zasada była prosta: przynieść wszystkie książki i przybory szkolne w czymkolwiek… poza plecakiem. Główną nagrodę za najbardziej oryginalny „pojemnik” na podręczniki zdobył ogromny garnek na rosół. Jury miało niezwykle trudne zadanie, dlatego postanowiło przyznać specjalne wyróżnienia dla osób, które wyróżniły się szczególną fantazją:
- Suszarki do prania – dowód na to, że zeszyty też potrzebują czasem „wywietrzenia”. Widok ucznia lawirującego między drzwiami z rozstawioną suszarką zostanie z nami na długo!
- Plastikowa beczka – solidna, pojemna.
- Lampion – najbardziej nastrojowy sposób na przenoszenie długopisów. Elegancja i klimat w jednym.
- Walizka na amunicję – dla tych, którzy do nauki podchodzą z militarną precyzją i dyscypliną.
Choć Dzień Bez Plecaka kojarzy nam się przede wszystkim z zabawą i śmiechem, warto pamiętać o jego głębszym przekazie. Akcja ta ma na celu zwiększanie świadomości na temat milionów dzieci na całym świecie, które codziennie muszą pokonywać kilometry do szkoły, niosąc swoje przybory w rękach lub plastikowych torbach, bo nie stać ich na plecak.
Dziękujemy wszystkim za wspólną zabawę i niesamowitą energię!
E. Gałązka
